Wybrałam zdrowie

Wybrałam zdrowie


Kiedy w ostatnim poście pisałam o zmianach, następowały też one w moim życiu i to na wielu płaszczyznach. Potrzebowałam wtedy przede wszystkim czasu, który pozwoliłby mi oswoić się z nimi. Dostałam go bardzo dużo, bo z kwietnia zrobił się wrzesień.

W ciągu tych pięciu miesięcy odkryłam drogę, jaką chcę pójść przez życie. Wybrałam zdrowie. Nie, nie mówię tu o pracy w służbie zdrowia. Mam na myśli własne zdrowie, zarówno fizyczne jak i duchowe. W tej chwili jest to mój priorytet.

W dniu, kiedy zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy (a więc dokładnie sześć lat temu), nie wiedziałam jeszcze, co to takiego i czym jest ta choroba. Usłyszałam wtedy, że cierpi na nią wiele osób, że będę przyjmowała leki i nauczę się z tym żyć. Po prostu. Zdając się na wiedzę lekarza, zgodziłam się na taki układ. Myślałam, że nie mam innego wyboru.

I faktycznie, żyłam w tej destrukcyjnej relacji sześć lat, czując się raz lepiej, raz gorzej. Jednak to ostatnie pięć miesięcy bardzo zmieniły moje życie. Dowiadując się o tej chorobie coraz więcej i zagłębiając się w biologię (za którą swoją drogą nigdy nie przepadałam), doszłam do wniosku, że ja wcale nie musiałam uczyć się żyć z tą chorobą.

Podjęłam świadomą decyzję, że chcę dążyć do równowagi i życia w zgodzie z naturą, której jestem częścią, bo tylko w ten sposób mogę zapewnić sobie zdrowie, harmonię i dobre samopoczucie. W maju przeszłam na dietę wegetariańską, a w lipcu na dietę wegańską. Do swojej codziennej rutyny włączyłam jogę i inne aktywności. Wierzę, że w ten sposób odzyskam to, co zabrała mi niedoczynność tarczycy.


Zmiany - od czego zacząć?

Zmiany - od czego zacząć?


W życiu każdego z nas przychodzi moment, gdy zmiany wydają się czymś niezbędnym, co może pomóc spojrzeć na świat z innej perspektywy, uniknąć stagnacji i popadnięcia w monotonię. I nie mam tu na myśli bynajmniej drastycznej zmiany fryzury, choć, jak mówi pewne zdanie: ,,Gdy kobieta zmienia fryzurę, to znaczy, że chce zmienić swoje życie’’. A dziś my wszyscy możemy zdecydować się na ostre cięcie.
Recepta na udane życie

Recepta na udane życie


Wielokrotnie podczas przyjmowania świątecznych czy to już noworocznych życzeń od bliskich osób usłyszałam wyrażenie ,,i oby spełniły Ci się wszystkie marzenia’’. Sama jeszcze parę lat temu odklepywałam okolicznościową składankę podobnie brzmiących zdań, wśród których znajdowało się to stwierdzenie. Teraz wiem, że życzenie drugiej osobie spełnienia marzeń jest jak pozbawianie jej tego, co będzie pchało i pobudzało do działania – MOTYWACJI.

Pięknych Świąt!

Pięknych Świąt!


Kochani,

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, podczas którego możemy na chwilę zapomnieć o troskach dnia codziennego, zmartwieniach i pracy. To czas, który spędzamy z najbliższymi, przyjaciółmi i znajomymi wokół wigilijnego stołu. Czas, gdy możemy być z nimi razem.

Celebracja tego szczególnego Święta wpisuje się w element tradycji, którą rok w rok staramy się pielęgnować i dopełniać. Odrzućmy więc to, co złe, nie dajmy się ponosić negatywnym emocjom, spędźmy te święta bez gniewu, złości i niepotrzebnych kłótni. 

Z całego serca życzę, by tegorocznemu świętowaniu towarzyszyła atmosfera serdeczności i życzliwości oraz by wokół świątecznego stołu nie zabrakło szczerych słów i uśmiechów. Spokoju, miłości i mnóstwo rodzinnego ciepła nie tylko od święta, ale i na co dzień. A w 2018 roku jak najmniej postanowień, za to jak najwięcej motywacji do działania i wytrwałości.